Mewy zimą przestawiają się na "fast food"

Rozmawiała Anna Tarnowska
2010-02-09 , aktualizacja: 09.02.2010 14:42
A A A Drukuj
Stada mew głośnym krzykiem budzą mieszkańców już nie tylko Śródmieścia, ale nawet Bartodziejów. - Brda wciąż jest skuta lodem, więc żerujące tam ptaki szukają ratunku na osiedlach - tłumaczy bydgoski ornitolog.
Rozmowa z Michałem Radziszewskim*

Anna Tarnowska: Skąd nagle tyle mew w mieście?

Michał Radziszewski: Przyleciały, żeby się ogrzać i coś zjeść. Brda i inne zbiorniki wodne pozamarzały, dlatego jest im trudno upolować coś na kolację. Poza tym w miastach jest cieplej niż na otwartych terenach, a zima w tym roku jest wyjątkowo mroźna.

Znajdą jedzenie na osiedlach?

- Mewy dostosują się do każdych warunków i jedzą praktycznie wszystko, nawet nadpsute jedzenie. A ludzie - wiadomo - śmiecą. Mewa nie pogardzi resztkami mięsa, starym chlebem, nawet owocami i warzywami. Zresztą wielkie stado mew żyje na wysypisku śmieci w Wypaleniskach - to chyba wystarczający dowód, że niewiele im do szczęścia potrzeba. W pozostałych porach roku dogadzają sobie rybami i innymi zwierzętami, które żyją w rzekach. Zimą przestawiają się na "fast food".

Bardziej szkodzą ludziom, czy też są dla nas pożyteczne?

- Hałasują, szczególnie wczesnym rankiem, zaraz po przebudzeniu, a to niektórych może denerwować. Ale za to są wykwalifikowanymi sprzątaczkami. Przypadkowo upuszczony kawałek drożdżówki lub wyrzucone przy kontenerach jedzenie znika bardzo szybko. Są dobre w oczyszczaniu terenu, bo nie boją się ludzi - są jednymi z najbardziej zuchwałych ptaków.

Gdy mrozy zelżeją, wrócą nad Brdę?

- Tak, chociaż te stada ptaków, które obserwujemy w centrum miasta, nie pochodzą tylko znad Brdy. Część z nich przyleciała do nas z północnej części Polski. Gdy zrobi się trochę cieplej, ptaki rozproszą się i polecą w różnych kierunkach. Wspólne spędzanie zimy to takie ubezpieczenie na wypadek głodu. Jedno stado ptaków obserwuje drugie i "zgapia" od niego miejsce żerowania. Jeśli któraś grupa znad Brdy zauważyła, że ich miastowe koleżanki nie chodzą głodne, przyłączają się do nich, bo wiedzą, że łatwiej zdobędą pożywienie.



*Michał Radziszewski - bydgoski ornitolog, tłumacz i autor książek o ptakach i tematyce przyrodniczej

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku