Profesor Kołodko: Kryzys musiał przyjść
2009-05-26
, aktualizacja: 25.05.2009 22:31
Garstka studentów przyszła w poniedziałek na spotkanie z Grzegorzem Kołodko. Były wicepremier i minister finansów promował w Bydgoszczy swoją książkę "Wędrujący świat".
ZOBACZ TAKŻE
- Krzysztof Rybiński: Złota polska dekada (02-06-09, 00:42)
- "Wyjmuję brzytwę, po oczach walę, bo bielmo spada i lepiej widać" (01-07-09, 10:08)
- Polskie fundusze emerytalne inwestują najlepiej w regionie (28-05-09, 19:52)
- Kołodko: Rząd nie radzi sobie z kryzysem (25-05-09, 19:53)
- Bank Światowy: to kryzys bezrobocia! (24-05-09, 20:39)
- Polskie banki mistrzami Europy w prowizjach (22-05-09, 17:48)
- 17 proc. firm jest prowadzone na zasadach permanentnego oszustwa? (22-05-09, 16:53)
- "Bogaci chcieli więcej - dużo więcej" - będzie film o potentatach z Wall Street (22-05-09, 14:49)
- Alan Greenspan: To jeszcze nie koniec, jeszcze może być gorzej (21-05-09, 11:06)
Dlaczego jedne narody są bogate, a inne biedne, od czego zależy rozwój gospodarczy, co nas czeka w przyszłości, jak się żyje za jednego dolara dziennie, a jak za dwa tysiące dolarów - o tym opowiadał Kołodko.
Tym tematom poświęcił też wiele miejsca w swojej książce, którą promował w Bydgoszczy. - Mamy to szczęście - albo nieszczęście - że świat się zmienia na naszych oczach bardzo szybko - mówił studentom na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. - W ostatnich latach byliśmy świadkami największego w dziejach wzrostu gospodarczego. Teraz kryzysu, do którego doprowadził neoliberalizm i dewiacja. Kryzys musiał nastąpić, bo gospodarka nie może się w takim tempie rozwijać.
Kołodko przekonywał, że skutki recesji świat będzie odczuwał jeszcze przez wiele lat. - Tempo wzrostu gospodarczego po kryzysie w niektórych krajach musi być dużo wolniejsze - zapowiedział. - To wymaga jednak zmiany systemu wartości ludzi. A to zmienić najtrudniej. Przewartościowanie potrwa wiele dekad.
Na spotkanie ze znanym ekonomistą przyszła garstka studentów. - Widać za słabo zostało wypromowane - uważa Małgorzata Piwońska, studiująca historię. - Może to dlatego, że większość zainteresowanych tym tematem studentów politologii ma swoją siedzibę przy ul. Przemysłowej, a wykład odbył się w centrum miasta.
Tym tematom poświęcił też wiele miejsca w swojej książce, którą promował w Bydgoszczy. - Mamy to szczęście - albo nieszczęście - że świat się zmienia na naszych oczach bardzo szybko - mówił studentom na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. - W ostatnich latach byliśmy świadkami największego w dziejach wzrostu gospodarczego. Teraz kryzysu, do którego doprowadził neoliberalizm i dewiacja. Kryzys musiał nastąpić, bo gospodarka nie może się w takim tempie rozwijać.
Kołodko przekonywał, że skutki recesji świat będzie odczuwał jeszcze przez wiele lat. - Tempo wzrostu gospodarczego po kryzysie w niektórych krajach musi być dużo wolniejsze - zapowiedział. - To wymaga jednak zmiany systemu wartości ludzi. A to zmienić najtrudniej. Przewartościowanie potrwa wiele dekad.
Na spotkanie ze znanym ekonomistą przyszła garstka studentów. - Widać za słabo zostało wypromowane - uważa Małgorzata Piwońska, studiująca historię. - Może to dlatego, że większość zainteresowanych tym tematem studentów politologii ma swoją siedzibę przy ul. Przemysłowej, a wykład odbył się w centrum miasta.
Najnowsze wiadomości
- 69 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Profesor Kołodko: Kryzys musiał przyjść
mr_kagan
26.05.09, 12:30
Akurat tu Kolodko mial 100% racje. A ze studentow nie obchodza powazne tematy, to juz wynik oglupiajacego sytemu edukacji, takze na wyzszych uczelniach... :(»
-
nie byłoby kryzysu gdyby nie neoliberalizm?
imw
26.05.09, 14:19
czy ja dobrze czytam?czyżby interwencjonizm nie powodował kryzysów? »
-
Przyczyną kryzysów jest przestępczość !
ichmordy
26.05.09, 19:45
Opieram się przede wszystkim na fascynującej przerażającej książce Johna Perkinsa, człowieka, który przez dwadzieścia lat był jednym z tysięcy ludzi zwanych „hitmenami”, ludzi »






