Nowy Blechacz pełen muzycznych kontrastów

Joanna Lach
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 21:46
A A A Drukuj
Ciepła i emocji, których dostarcza nam Debussy intuicyjnie szukamy w Szymanowskim. I dzięki Blechaczowi możemy odkryć go na nowo. Dziś na półki polskich sklepów trafiła jego najnowsza płyta
To czwarty krążek Blechacza wydany przez legendarną wytwórnię Deutsche Grammophon. Kontrakt z nią pianista z Nakła zapewnił sobie zwyciężając siedem lat temu w konkursie chopinowskim. Nagrał już swoje interpretacje muzyki Chopina (preludia i koncerty), zmierzył się też z klasyką, grając sonaty Haydna, Beethovena i Mozarta. Teraz sięgnął po pełne intymnego uroku kompozycje Debussy'ego i wciąż zbyt słabo znaną na świecie muzykę Karola Szymanowskiego. - W ten sposób chciałem pokazać muzyczny kontrast między impresjonizmem a ekspresjonizmem - tłumaczy swój wybór pianista.

Wybór jak najbardziej słuszny, co słuchać już od pierwszych dźwięków. Lekkie jak puch kompozycje Debussy'ego pokazują wszystkie zalety Blechacza. Na pierwszy plan wysuwa się dźwięk. Jest nie tylko świetnie kontrolowany, ale przede wszystkim niesamowicie elastyczny. Raz skrzy się energią, zachwyca perłową barwą, a już za chwilę oddala się, matowy i wycofany. Tak, jak w Sarabandzie z cyklu „Pour le piano”.

Sam Blechacz jest jak zwykle skromny do bólu. - Miałem szczęście, że udało mi się znaleźć dobry fortepian. Dzięki niemu mogłem pokazać mnóstwo kolorów, brzmień, muzycznych nastrojów - mówi w specjalnym video promującym jego najnowszą płytę. Oprócz wspomnianej suity na płycie posłuchamy także muzycznych pocztówek z cyklu "Estampes".







Kontrast, który dla Blechacza był tak ważny przy doborze repertuaru daje słuchaczom coś jeszcze. Tego muzycznego ciepła i emocji, których pianista dostarczył nam w Debussym intuicyjnie szukamy też w Szymanowskim. I na nowo odkrywamy tę muzykę. Dźwięk jest potężniejszy, bas brzmi szlachetnie i pełnie. Blechacz w logiczny i inteligentny sposób, a zarazem z właściwą sobie prostotą prowadzi słuchacza przez momentami bardzo skomplikowaną harmonicznie fakturę Sonaty c-moll op.8. Muzyka po prostu z niego wypływa.

Poza sonatą na płycie gra także Preludium i fugę cis-moll. Obie kompozycje pochodzą z wczesnego okresu twórczości Szymanowskiego. I choć niektórzy - w tym sam kompozytor - odnosili się do nich z dystansem, w wykonaniu Blechacza stanowią pełnoprawne dzieła.







Pianista podpisał już kolejny kontrakt z Deutsche Grammophon. - Mam gotowy repertuar na dwie płyty. Znam szczegóły sesji solowej, w 90 procentach jest też dograna sesja płyty z orkiestrą - zdradził "Gazecie". - Nagram te utwory, których można posłuchać podczas moich koncertów. Reszta niech pozostanie niespodzianką.





Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!