Co zmieni biuro w kulturze bydgoskiej?

Joanna Lach
11.01.2012 , aktualizacja: 11.01.2012 15:44
A A A Drukuj
Od 20 lat związana jestem z urzędową stroną bydgoskiej kultury. Dlatego z przykrością odbieram sygnały o głosach oburzenia moją nominacją - mówi Magdalena Zdończyk, szefowa Biura Kultury Bydgoskiej

Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta
Joanna Lach: Zastąpienie wydziału kultury Biurem Kultury Bydgoskiej wyjdzie nam na dobre?

Magdalena Zdończyk: Wszystko na to wskazuje. To pionierski w skali kraju przypadek, gdzie władze samorządowe wyszły naprzeciw obywatelskiej inicjatywie i umożliwiły zainteresowanym środowiskom włączenie się w proces decydowania o sprawach, które ich dotyczą. A właśnie takiej otwartości potrzebuje bydgoska kultura. Dlatego powołanie Biura to dobry ruch.

Myśli pani o doradczej funkcji Obywatelskiej Rady Kultury?

- Tak, ale nie oznacza to, że tylko jej członkowie mogą mieć wpływ na to, co dzieje się z kulturą w mieście, i tylko oni mają prawo do głosu w dyskusji. To także instytucje kultury, stowarzyszenia artystyczne czy pojedynczy twórcy. Wszyscy wpuścili w nasze działania trochę powietrza i odświeżyli urzędowe myślenie.

Na przykład?

- Zwrócili uwagę na skomplikowane procedury ubiegania się o finanse z budżetu miasta, wytknęli popełniane błędy, często wynikające z niewiedzy czy tez braku dobrych praktyk w naszej urzędowej rzeczywistości.

Ale obywatelskie inicjatywy urzędników nie zastąpią.

- Nie utworzono żadnych nowych etatów, dokonano tylko przesunięć kadrowych. Obywatelska Rada Kultury nadal będzie pełnić przede wszystkim funkcję doradczą. Halina Piechocka-Lipka, która do tej pory była dyrektorem wydziału kultury i współpracy z zagranicą jest teraz specjalistką w Biurze Konserwatora Zabytków, zajmujący się współpracą międzynarodową czy nauką przeszli do innych wydziałów w ratuszu.

Pani na tych zmianach wyszła najlepiej.

- Nie ujęłabym tego w ten sposób. Powierzono mi określone zadania do realizacji i mam zamiar jak najlepiej się z nich wywiązać. Od prawie 20 lat związana jestem z "urzędową" stroną bydgoskiej kultury, miałam bardzo dobrych nauczycieli w osobach moich poprzednich dyrektorów, spotkałam wielu ciekawych ludzi. Dlatego też z przykrością odbieram sygnały o głosach oburzenia moją nominacją. Nie czytam już forów internetowych.

A co takiego pani tam znalazła?

- Niezbyt delikatne i nieprzychylne komentarze pod adresem mojej osoby, dotyczące głównie moich kompetencji. Odcięłam się od poziomu tej dyskusji i zdystansowałam. Moja praca dostarcza mi dostatecznie dużo emocji.

Zwłaszcza teraz, gdy tyle w naszej kulturze się dzieje. Za co weźmie się pani najpierw?

- Przede wszystkich za tworzenie przejrzystych zasad finansowania bydgoskiej kultury, oczywiście przy współpracy z Obywatelską Radą Kultury, co już na bieżąco w zasadzie robimy. Na pierwszy ogień pójdzie szlifowany przez Laboratorium Żywej Kultury projekt konkursu ofert, dzięki któremu zasady przyznawania dotacji organizacjom pozarządowym i innym podmiotom będą przejrzyste i bardziej przyjazne, oczywiście w granicach obowiązującego prawa. Chcemy także stworzyć przejrzysty, ogólnie dostępny system pomocy finansowej dla indywidualnych twórców. To odpowiedź na wieloletni już postulat środowisk artystycznych. Do tej pory nawet jeśli udało im się otrzymać wsparcie z urzędu, miało to charakter dość uznaniowy. Dlatego tak ważne jest wypracowanie metod ich finansowania. Oczywiście wszyscy mamy świadomość, że najważniejszym zadaniem, jakie stoi przed nami wszystkimi, jest wspólne dążenie do systematycznego wzrostu nakładów na kulturę. W dążeniach tych decydującą rolę odgrywać musi przede wszystkim środowisko ludzi kultury, oczywiście przy naszej pomocy i wsparciu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!