Bydgoski ratusz kontra wrocławski teatr. Spektakl medialny

Anna Tarnowska
23.10.2011 , aktualizacja: 27.10.2011 11:12
A A A Drukuj
Konflikt pomiędzy prezydentem Rafałem Bruskim a dyrektorem Teatru Polskiego, ale nie tego w Bydgoszczy, a we Wrocławiu. Poszło o zarzut niegospodarności wobec Pawła Łysaka, szefa bydgoskiej sceny
Rafał Bruski (z lewej) i Paweł Łysak na Bydgoskim Forum Kultury w kwietniu tego roku. Wtedy jeszcze zgrzytów nie było
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Ag
Rafał Bruski (z lewej) i Paweł Łysak na Bydgoskim Forum Kultury w kwietniu tego roku. Wtedy jeszcze zgrzytów nie było
ZOBACZ TAKŻE
Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, wysłał do prezydenta Bydgoszczy list otwarty. "Udzielony przez pana wywiad świadczy o podjęciu kroków zmierzających do nowego typu cenzury wymierzonej w działania artystów: jest to cenzura ekonomiczna" - napisał.

Chodzi o wywiad z Rafałem Bruskim opublikowany na łamach "Expressu Bydgoskiego" pod koniec września. Prezydent podsumował w nim wyniki kontroli w instytucjach kultury podległych miastu i zarzucił Pawłowi Łysakowi nieprawidłowości finansowe i niegospodarność. Skrytykował dłuższą nieobecność w teatrze zastępcy dyrektora i jednocześnie głównego księgowego, jego zbyt wysoką pensję (powyżej 10 tys. zł), zakup płytek ceramicznych, które ostatecznie nie zostały wykorzystane do scenografii spektaklu, sprzątanie prywatnego mieszkania za publiczne pieniądze i używanie przez dyrekcję teatru dwóch laptopów zamiast jednego.

Ale głównym powodem rozpoczęcia korespondencji na linii wrocławski teatr - bydgoski ratusz było zdanie Bruskiego: "nie chcę, żeby jednostki narzucały całej Bydgoszczy to, co ich zdaniem jest modne i dobre". Zdaniem Mieszkowskiego takie myślenie o instytucjach kulturalnych może prowadzić do cenzury i jest ewidentnym przekraczaniem kompetencji przez prezydenta miasta.

Bruski nie pozostał dłużny i wysłał list do szefa wrocławskiej sceny. Napisał m.in.: "W zarzucaniu mi naruszania "wolności artystów" i kompetencji poprzez chęć wywołania dyskusji publicznej (...) wyczuwam próbę usytuowania się ponad krytyką i społecznymi oczekiwaniami. Tak mógłby Pan postępować w swoim prywatnym teatrze".

Mieszkowski stanął w obronie Łysaka jeszcze z jednego względu: - To jeden z bardziej liczących się dyrektorów teatrów w Polsce - uważa. - Dzięki niemu bydgoska scena zaliczana jest do najważniejszych i najlepszych w kraju. Władze miasta powinny starać się jak najdłużej zatrzymać takiego człowieka na tym stanowisku.

Sam Łysak nie chce rozmawiać o sprawie poprzez media. - Prasa nie jest właściwym miejscem na dyskusję o przebiegu kontroli - mówi. - Tym bardziej nie jest właściwą płaszczyzną do polemiki z przełożonymi. Choć chciałbym wyjaśnić nieścisłości związane z kontrolą.

Szef teatru nie zgadza się z niektórymi zarzutami władz miasta. - Mój zastępca nie był jedynie gościem w teatrze - tymczasowo pracował poza siedzibą zgodnie z podpisaną umową - tłumaczy. - Poza tym nie otrzymywał 10 tysięcy. W teatrze nikt nie ma takiej pensji. Nie mam dwóch drogich komputerów, każdy z dyrektorów ma tylko jeden.

Dodaje też, że elementy scenografii, czyli płytki podłogowe, nieużyte przy jednej z poprzednich premier zgodnie z planem zostaną wykorzystane przy następnej.

Jak się dowiedzieliśmy, Bruski nie zamierza zwalniać Łysaka. I nie będzie oceniał działalności teatru pod względem artystycznym. - Od tego są widzowie, krytycy i środowisko artystyczne - mówi. - Mam nadzieję, że wrześniowy Kongres Kultury wniesie istotny głos w dyskusji o działaniu bydgoskiego teatru.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Bydgoski ratusz kontra wrocławski teatr. Spekta... alfred_prawdomowny 23.10.11, 14:48

    Panie Prezydencie chyba trzeba zweryfikować ludzi w wydziale kontroli Urzędu Miasta Bydgoszczy. Dla mnie sa tam osoby tylko nastawione na tzw. "osiągnięcie sukcesu" poprzez udowodnienie »

  • Re: Bydgoski ratusz kontra wrocławski teatr. Spek arafat11 24.10.11, 13:46

    przeciez to jakas paranoja:co ma jakis dyrektor z wroclawia do tego co robibruski w swoim miescie?niepotrzebne robienie szumu...moze sie jeszcze wypowie dyrektor teatru z lublina?»

  • Bydgoski ratusz kontra wrocławski teatr. Spekta... ababyd 25.10.11, 22:24

    Od lat oczekuję w moim mieście gospodarności, we wszystkich sferach. To miasto stać na wiele, jednak... . Przyglądnięcie się instytucjom kultury jest ważne, ale nie tylko nim.Niektórzy »

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!